-
Poniedziałek, 28 lutego 2011
-
udało się, uff :)
-
zdobyliśmy Hnitessę (najdalej na południe wysunięty kraniec II Rzeczpospolitej) oraz Stoha(przedwojenny triplex Polski, Rumunii i Czechosłowacji)
-
6dni bez kontaktu z cywilizacją, zastanawiając się czy spotkamy pograniczników Ukraińskich z posterunków w Perkalabie lub Szybenem, z towarzyszącą nam sistiemą.
-
Właśnie wróciłem z kolegami z przejścia Górami Hryniawskimi i Czywczyńskimi poprzez Hnitessę i Stoha do doliny Białe jCisy
-
-
Czwartek, 24 września 2009
-
Już w najbliższą niedzielę pierwszy po 5,5 roku koncert KAZIKA NA ŻYWO w Poznaniu, ostatni odbył się w styczniu 2004. Nie mogę się doczekać!
-
-
Niedziela, 28 czerwca 2009
-
PD:: Na mecie Biegu na Hale Miziowa,czas Na mecie Biegu na Hale Miziowa,czas43min,miejsce 33, w kategorii M20-4. Pozdro!
-
-
Wtorek, 16 czerwca 2009
-
Na starcie VI Biegu Rzeźnika, godz 3:24 w Komanczy. Zespoly Kabanosy Team Poznan oraz Bolo i Pete
-
-
Czwartek, 11 czerwca 2009
-
Znow zaczyna padac,nie moge spac ze stresu ...
-
Wiadomość głosowa
-
DSC01445
-
DSC01441
-
Lechu sie jeszcze smiejeB-)
-
DSC01434
-
Wiadomość głosowa
-
Wiadomość głosowa
-
Wiadomość głosowa
-
Wiadomość głosowa
-
Wiadomość głosowa
-
Wiadomość głosowa
-
Wiadomość głosowa
-
Wiadomość głosowa
-
Wiadomość głosowa
-
-
Środa, 10 czerwca 2009
-
Wiadomość głosowa
-
Wiadomość głosowa
-
w piątek ma być załamanie pogody, zobaczymy jak to wyjdzie....
-
Waldziu relacjonuje z Bieszczad że Rzeźnicy zaczynają się zjeżdżać do Cisnej i... że upały jak w tropikach teraz są :(
-
Z tego co mówił Leszek to pojedziemy z jeszcze jedną drużyną z Poznania - nie wiem jak to będzie jechać na taką odleglość "razem" - różnice czasowe zawsze będą
-
Najpierw wpadam o 4:50 po Lenę, dalej 5:00 Leszek i na końcu zgarniamy Szejkera i hajda.
-
Potem należy mieć tylko nadzieję że Miśka da mi w miarę pospać do tej 4 w nocy. Jestem już poumawiany z towarzystwem na podróż.
-
Chyba jakieś porządne mięsiwo wtrąchnę, poza kaszami i makaronami które oczywiście uskuteczniam już jakiś czas.
-
Namioty od Agaty odebrane, butla gazowa od Kuby też. Jestem praktycznie spakowany i dziś czeka mnie jedzenie, jedzenie, jedzenie.
-
Środa rano, do startu jakieś 43godziny. Jakieś przeziębienie mnie chyba łapie, córę tyż :( Nie czuję się za dobrze, może poranna kawa pomoże.
-








